czwartek, 14 września 2017

Szybkie i zdrowe śniadanie? = MARCHEWKOWE OMLETOLOVE!


Każdy z nas wie, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Dziś przychodzę do was z propozycją jak szybko i zdrowo można je zrobić! Potrzebne są tylko dwa składniki i  20 minut Twojego czasu! Czy to tak wiele? nie sądzę!





Od dawna, raz na jakiś czas starałam się zdrowo odżywiać. Tak szybko jak to się zaczynało - to, jeszcze szybciej się kończyło. Jednak przez pewien okres czasu zaczęłam zdobywać ogromną wiedzę na temat jedzenia, przetwarzania go i nie tylko. Stwierdziłam że najwyższy czas zadbać o swoje zdrowie psychiczne oraz fizyczne. Więc, zaczęłam trochę kucharzyć i uprawiać poszczególne treningi. Dziś chcę wam pokazać, szybki sposób na zdrowe śniadanie! Doskonale wiem, że znajdzie się mnóstwo osób które napisze "Nie jem śniadań, jakoś nie potrafię", "nie potrzebne mi śniadanie" itp. Sama nie raz, nie dwa- nie jadłam śniadań, jednak zauważyłam że dość kiepsko wpływało to na moje zdrowie. Stwierdziłam, czas to zmienić!



MARCHEWKOWE - OMLETOLOVE

Potrzebujesz:

- 2 jajka
- 2 marchewki
- cynamon
- oliwę z oliwek

Sposób przygotowania:

Białko oddzielamy od żółtka i ubijamy na sztywną pianę (Jak sprawdzić czy jest sztywna? Kończysz ubijanie wtedy, gdy odwrócisz miskę do góry nogami i nie spadnie piana), do białka wlewamy żółtko oraz ścieramy marchewkę na średnich oraz małych oczkach - trochę tu i trochę tu (zależy jak chcesz aby była wyczuwalna) dodajemy małą łyżeczkę cynamonu i delikatnie mieszamy. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy z oliwek, wlewamy przygotowaną masę i smażymy pod przykryciem z obu stron.


Danie świetnie się sprawdzi na ciepło jak i na zimno. Jeśli ktoś liczy kalorie, to cały omlet ma ich zaledwie 190 :)



Czytaj więcej >

środa, 6 września 2017

Czuję lato... z Rosegal!


[ENG] Vacation, vacation and after vacation! But someone can afford to a little time to rest - for example is me! So, today i would like to preesent two stylizations, which makes me stunning! 


[PL] Wakacje, wakacje i po wakacjach! Jednak niektórzy mogą sobie jeszcze pozwolić na trochę odpoczynku  - na przykład ja! Dlatego dziś, pragnę wam przedstawić dwie stylizacje, dla których totalnie przepadłam!


Kolekcje powstały przy pomocy współpracy z marką Rosegal - kliknij i zobacz.

Collection was founded by help brand Rosegal



Uwielbiam klasykę, dlatego na wyjazd wakacyjny z przyjemnością zabrałabym powyższy set. Kolacja przy blasku księżyca, ciepłym wieczorze z lampką wina i ukochanym?
- nie może zabraknąć przewiewnej sukienki w kolorach pudrowego różu połączonego z czarnym.
- plecaczka, dzięki któremu możemy przechować telefon, aparat aby uwiecznić wakacyjną przygodę
- wygodnych butów, aby przejść się uliczkami i poznawać nowe miejsca
- oraz dodatków, które podkreślą nasz styl.

I'm lovin clasic style, so for vacation trip i would like to get above set. Dinner with moonshine, warm evening with glas of wine and my love?
- can not miss airly dress with pink and black colour
- backpack, which we can hide mobile phone or camera to take pictures of adventures
- comfortable shoes, which i can walking around the strets and discover new places
- and accesories which makes our style unique

Powyższe produkty zobaczycie klikając w poniższe linki:

Above products you can see, when you click in links:
  1. HERE
  2. HERE 
  3. HERE 
  4. HERE 
  5. HERE



A może czas się wybrać na kawę? sok? drinka? - tutaj zdecydowanie sprawdzi się powyższa stylizacja. Połączenie bieli, błękitu i beżu zdecydowanie pasuje na takie wyjście ( i nie tylko!)

When you want to go on coffe? juice? drink?- In this ocasion definetly will be suitable this stylization. Mix of white, blue and beige will be very good on this meeting (and not only)

Powyższe produkty zobaczycie klikając w poniższe linki:
Above products you can see, when you click in links:
  1. HERE 
  2. HERE 
  3. HERE 
  4. HERE 






You want some new clothes, why not taking a look over here?
Summer sales ongoing, all from 33% off. Use code RGEN for another 10% off!
Time for a new outfit!
Czytaj więcej >

środa, 30 sierpnia 2017

Ochrona przy pomocy produktów Amaderm


Powoli nadchodzi jesień. Czuć w powiewie wiatru, że to już ten czas. Czas, w którym trzeba się przygotować na wyjątkową pielęgnacje ciała. Jak wiemy, jesień to okres w którym choróbska dość szybko nas atakują a nasza skóra w znacznie większym stopniu staje się narażona na czynniki zewnętrzne.



Dziś pragnę przedstawić produkty polecane przez dermatologów które dostalam od firmy Amaderm przy współpracy w projekcie który organizuje Sukces jest kobietą.


BALSAM NAWILŻAJĄCY


Balsam przeznaczony jest dla dorosłych do skóry suchej, wrażliwej, podrażnionej oraz szorstkiej. Co prawda, testowałam go na sobie dopiero pięć razy - jednak śmiało mogę stwierdzić że: nawilża skórę nóg/łokci/ dłoni oraz zmiękcza ją i wygładza. Proces wchłaniania jest bardzo szybki przy czym nie zostawia śladów po sobie. Zauważyłam że jest dość wydajny, małym kleksem potrafimy rozprowadzić balsam w wiele miejsc. Jego pojemność to 200ml. Zamknięty w szczelnej tubce, w której nie sądzę że dość szybko wyschnie.

Urea intensywnie nawilża, wspomagając wiązanie wody w naskórku.
Panthenol łagodzi i regeneruje podrażnioną skórę.
Tocopherol zwiększa elastyczność i ujędrnia skórę.
Sodium lactate reguluje odnowę komórkową.


KREM NAWILŻAJĄCO - REGENERUJĄCY


Krem przeznaczony jest zarówno jak balsam do skóry suchej, wrażliwej, podrażnionej oraz szorstkiej która jest skłonna do łuszczenia się. Dzięki 15% zawartości mocznika, chroni dłonie, łokcie i kolana przed odwodnieniem i wysuszeniem wywołanymi czynnikami zewnętrznymi, genetycznymi lub związanymi z terapiami dermokosmetycznymi.W kremie wyczuwalny zapach jest orzecha włoskiego. Zapobiega on swędzeniu  oraz przyśpiesza regenerację zrogowaciałej skórze.

Urea w stężeniu 15% nawilża skórę i chronią ją przed odwodnieniem.
Allantoin uelastycznia naskórek i przeciwdziała pękaniu skóry.
Panthenol łagodzi i regeneruje podrażnioną skórę.
Sodium lactate utrzymuje odpowiedni poziom wilgotności w skórze.


KREM REGENERUJĄCO - ZŁUSZCZAJĄCY


To jest po prostu strzał w dziesiątkę dla mnie! Najbardziej jestem z tego produktu zadowolona i najczęściej go stosuję. Moje stopy po lecie wołają o pomstę do nieba, jednak na ratunek przychodzi do nich krem regenerująco - złuszczający który zmniejsza skłonność do pękania skóry pięt. Nie bez powodu w 20016 roku został od produktem Glossy wybranym przez konsumentki. Zdążyłam zauważyć, ze krem usuwa z moich pięt obumarły naskórek, nawilża je oraz ułatwia gojenie wszelakich ran dzięki antybakteryjnemu i przeciwgrzybicznemu działaniu mocznika. Stosowanie owego produktu jest u mnie na razie krótkie a już widać zmiany, aż mnie ciekawi co będzie za miesiąc!?

Urea w stężeniu 30% intensywnie nawilża oraz zmiękcza skórę.
Linum usitatissimum chroni łuszczącą się skórę przed utratą wilgoci.
Allantoin niweluje pęknięcia i przyspiesza gojenie się ran.
Sorbitol wygładza i podnosi elastyczność skóry.
 KREM NAWILŻAJĄCY


Krem przeznaczony do suchej skóry twarzy. Jego zapach jest dość specyficzny, kojarzy mi się chemicznie, szpitalnie. Krem jest bardzo gęstej konsystencji i dość szybko się wchłania.Wygładza oraz przywraca miękkość zmęczonej, wystawionej na działanie wiatru, słońca i spalin skórze. Po rozprowadzeniu czuć delikatną lepkość, więc warto go stosować na spokojnie w domu a nie przed wyjściem tak jak ja to zrobiłam. Jestem niestety trochę sceptycznie do niego nastawiona ponieważ posiada podwójną ilość parafiny w składzie.

Urea w stężeniu 5% intensywnie i długotrwale nawilża suchą skórę.
Theobroma cacao łagodzi podrażnienia wywołane czynnikami zewnętrznymi.
Allantoin zmiękcza skórę oraz usuwa zaczerwienienia.
Panthenol uelastycznia skórę, chroniąc przed powstawaniem kolejnych podrażnień.

CHUSTECZKI NAWILŻAJĄCE


Jest to po prostu hicior, o którym wam powiem niewiele. Nigdzie nie znalazłam informacji dotyczących owych jednorazowych chusteczek nawilżających na kliknięcie! Jedynie co mogę powiedzieć, świetnie nadają się na wyjście poprzez ich wielkość, dwa razy klikając w środek zostają nawilżone i wyskakują. Od razu je pokochałam, wiecie?






Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, polub mnie na facebooku!


Czytaj więcej >

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

#5 Poniedziałki w krótkich zdaniach


Witam was, w ostatni poniedziałek wakacji. W zasadzie nie mój, bo ja mam jeszcze miesiąc laby ale zapewne większości z was, waszych dzieci, czy też znajomych. Wiem wiem, nie będę znów pisać jak dawno mnie tu nie było, więc przechodzę do sedna dzisiejszego wpisu!



Jakiś czas temu, dostałam ofertę współpracy od magazynu Sukces jest kobietą. Przemiłe Panie z redakcji, przeprowadziły ze mną wywiad który możecie przeczytać  TUTAJ - wiele jest w nim motywacyjnych zdań, które warto wziąć sobie do głowy i patrzeć przez inny pryzmat na świat. Za pewien czas, ukaże się plebiscyt gdzie internauci wybiorę trzy dziewczyny, które "wezmą udział" w najnowszej książce Sukces jest Kobietą. A ja... mam dla was niespodziankę, ten kto będzie głosować na mnie - będzie mógł wygrać pobyt w SPA dla dwóch osób!  
Swoją drogą, jest mi niezmiernie miło że to akurat między innymi mnie zauważono w tętniącej blogsferze.


Życie to nie czas spoczywania na laurach, trzeba w tym życiu żyć – spełniać marzenia, czerpać każdą chwilę, odnaleźć swoje prawdziwe Ja. 






Pamiętam jak w lutym pisałam o Festiwalu Smaku TUTAJ. Od tego czasu minęło już parę miesięcy, gdzie znów powracam z namiastką tego co skosztowałam.


Na pierwszy ogień, poszła renomowana restauracja Kurt Scheller Bistro. Spróbowałam z moim lubym na przystawkę: Wytrawne lody z borowików pieczonych w Ginie Lubuskim / risotto truflowe / mech jadalny / orzech laskowy/palony tymianek/podwędzanie dymem z drzewa dębowego - dla osób lubiących eksperymentować ze składnikami - na bardzo duży plus. Niestety mnie aż tak nie powalił smak, jak innych. A myślałam, że się zaskoczę. Główne danie to:  Raviolini z jeleniem / sos z owoców leśnych i czerwonego wina / grana padano - to już mi bardziej smakowało, jednak ocena całkowita to 6/10. (brak zdjęcia)



















Kolejnym miejscem, które zostało przeze mnie odwiedzone to Cremova.
Przystawka: Krem z grillowanej kukurydzy / Bekon / Chilli
Danie główne: Filet z indyka sous-vide / Ziemniak / Orzeszki ziemne / Rukola / Jalapeno.
Deser: Pudding Chia / Brownie / Beza / Śmietana / Borówki + lemoniada.
Muszę szczerze powiedzieć, że NIGDY nie jadłam tak dobrego kremu. Danie główne, również nie do zarzucenia. Zauważyłam, że jako jedyni z nielicznych na prawdę nie pomniejszyli swoich porcji tak jak inne restauracje. Deser, był tak zwaną "dobitką" do kwintesencji smaku. Przyznam szczerze, że nie zmieściłam go do końca jednak połączenie smaku które się w nim znajdowało sprawiło że czułam się "festiwalowo spełniona".
9,5/10








"Przeciętna kobieta zakochuje się  7 razy w roku. Tylko 6 przypadków to buty" - Kenneth Cole





W tym roku, a raczej w przeciągu 2 miesięcy ilość wesel bije nas po łopatkach! Gdy przez wiele lat nie było ani jednego, teraz w jednym czasie jest ich sporo. Ostatnio wreszcie udało mi się kupić porządne, wygodne buty z najnowszej kolekcji Palazzo. Swoim kolorem pasują do większości sukienek które posiadam, są na prawdę wygodne jednak... ich dużym minusem jest wysokość szpilki. Niestety często zdarza mi się lecieć w nich do przodu! I jak myślicie, co teraz?
... dziś wybieram się w poszukiwaniu kolejnych, tych idealnych!











Jeśli śledzicie mojego bloga, wiecie że otworzyłam kategorię Rozwój Osobisty - kliknij. Ostatnio zaczęłam poszerzać wiedzę w tym kierunki i powiem.. idzie rewelacyjnie! Końcem lipca wybrałam się z moją ukochaną Martynką (którą możecie zobaczyć tutaj) do Krakowa na konferencję o nazwie "Skrzydła Kobiety". Przez całe popołudnie dostałyśmy zastrzyk energii na kolejne dni, miesiące! Moc rewelacyjnych prelegentów sprawił że chciało się zacząć działać. Uważam że takie konferencje, spotkania są nam potrzebne... kobietom!

Kolejne szkolenie na którym będę jest 19 października z Wystąpień Publicznych prowadzone przez Piotra Karkoszkę - więcej dowiecie się tutaj.


















Czytaj więcej >

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia