5 rzeczy, o których powinna pamiętać każda panna młoda!


Organizacja ślubu, to bardzo duże wyzwanie. Na swoim przykładzie i popełnionych błędach, chcę Ci przekazać istotne rzeczy, o których powinnaś pamiętać, organizując swój wymarzony dzień.



1. Jeśli zdecydowałaś się na akcesoria do włosów - koniecznie nie wypróbuj przed!


Stwierdziłam, że fajnie byłoby przedłużyć sobie włosy. Więc dwa miesiące przed ślubem, położyłam nowy kolor oraz dokupiłam idealnie pasujące do niego włosy. Pech tak chciał, że przez dwa miesiące moja farba na włosach tak się przysłowiowo "sprała", że w dniu ślubu moje włosy jak i doczepy, miały dwa inne kolory! Stwierdziłam, no kurcze! Przecież tak bardzo je chciałam mieć - długie, piękne loki i co teraz? 
Mamy jeszcze czas - rzuciła fryzjerka, więc co? - koloryzacja! Tak, pomalowałyśmy w dniu ślubu doczepiane włosy i stwierdziłyśmy, że przecież je doczepimy - jednak wyglądały one jeszcze gorzej, niż wcześniej. Dlatego mała przestroga, warto wcześniej wszystko wypróbować. Czy to spinkę, toczek czy cokolwiek innego - idź zdecydowanie kilka dni przed weselem na fryzurę próbną z dodatkami! Unikniesz psikusa, jakiego ja miałam!




2. Trzymaj nerwy na wodzy!

Na pewno wiele będzie sytuacji, przy których będą łzy w oczach a z nerwów, będziesz się trzęsła jak galareta. Ja tak miałam, dzień przed weselem - gdzie pojechałam obejrzeć mój bukiet ślubny, a łzy popłyneły nie ze wzruszenia, ale z nerwów. Totalnie nie moja koncepcja i wielkość. Jejku! Jak dobrze, że męża natchnęło abym pojechała do florystki po potrzebne rzeczy do wystroju sali. Na szczęście był jeszcze czas, aby zmienić i wszystko dobrze dopasować. 
Zarówno: strojenie sali. Przysięgam, nigdy w takim transie i złości nie byłam, poprzez fakt, że możemy nie zdążyć ze wszystkim. Jednak suma summarum wszystko się udało. 
Dziś wiem, że moje nerwy nie pomogły nikomu, a sama zamiast cieszyć się z możliwości dekorowania, dopilnowania wszystkiego - byłam wściekła.

Po czasie, minęły emocje i przeszło mi - a wieczorem? Na momencie padłam z nóg i spałam jak suseł!



3. Nie pytaj o zdanie zbyt wielu ludzi.

Wychodzę z założenia że nie ma co pytać za dużą liczbę ludzi. Po co? Możesz się pogubić w poradach, sugestiach. Ja już powoli się gubiłam, dlatego stwierdziłam że stawiam na swoje zdanie, przyszłego męża i najbliższych.


4. Nie przejmuj się opinią innych.

Wychodzę z założenia że nigdy nikt nikomu w  100% nie dogodzi. Bo zupa była za słona, bo jak to? nie było tańca z rodzicami? bo za mało było tego i tamtego, bo muzyka nie w moim guście. Nie przejmuj się! Nie wszystkim będzie pasować. Ja początkowo przejęłam się, bo cioci Krysi to nie pasowało a cioci Marysi tamto. Walić to. 
To jest twój dzień i najważniejsze, jak Ty to wspominasz.


5. Weź ze sobą kosmetyki!

W życiu i nigdy się nie spodziewałam, że mój idealny makijaż, robiony już kolejny raz u niezawodnej makijażystki -  ze stresu będzie spływał i od buziaków przy życzeniach się zmazywał. Kompletnie nie wzięłam ze sobą nic, ani podkładu, ani szminki - nic. Tylko telefon. Stwierdziłam, no po co? Gdy kilka miesięcy przed ślubem,  miałam bardzo podobny makijaż na znajomych weselu -  wytrzymał do kolejnego dnia, dosłownie bez naruszenia a na moim? Tuż po ceremonii zaślubin, najwyższy czas było się poprawić. I co zrobiłam? od koleżanki przechwyciłam podkład, przez który wyglądałam jak.. mumia! (tak, był za jasny). Powiem Wam, już nie wiedziałam jak się ratować! Jednak udało się trochę go przyciemnić pudrem. Nie lada wyzwanie, ale jakoś udało się poprawić, niemniej jednak - bardzo żałuję że przy sobie nie miałam swoich produktów.




Czy podoba Wam się tematyka takich wpisów?


Pozdrawiam!

45 komentarzy:

  1. Super naprawdę bardzo fajne porady myślę, że przydadzą się nie jednej kobiecie. Myślę, że bardzo ważne jest, aby nie przejmować się opinią innych ludzi, bo w końcu to jest nasz ślub :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Cieszę się, że się podobają ☺

      Usuń
  3. Bardzo mi się podoba taka tematyka! Ja bym musiała sobie porządny makijąz walnać i zabrać kosmetyki bo pewnie 763767266 razy bym się popłakała xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! No to racja! Ja bardzo żałuję że nie miałam swoich, jednak człowiek madry po czasie😱

      Usuń
  4. Doczepiane włosy to bardzo fajny pomysł. Bardzo przydatne rady dla tych, którzy planują wziąć ślub, bardzo się z tym zgadzam, że nie wszystkim da się dogodzić i nie warto się tym przejmować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tym makijazem to dobra radę. Myśle ze większość kobiet myśli , ze ich profesjonalny makijaż wytrzyma wszystko a tu klapa

    OdpowiedzUsuń
  6. Choć z tymi nerwami to trochę ciężko. :D
    tzanetat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne porady dla przyszłych żon :) JA już mam ślub za sobą, ale przydał by mi się taki artykuł przed :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Bardzo mi miło że tak sądzisz;)

      Usuń
  8. Bardzo przydatne rady. Szkoda, że gdy ja miałam ślub nie było jeszcze internetu :(. W stresujących sytuacjach czesto jednak tracimy głowe. Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie podpisuje się pod tym postem, super napisane :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A najważniejsze to być sobą :) Porady bardzo cenne i ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Po prostu trzeba się cieszyć i dobrze bawić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajne rady. Masz rację, lepiej sobie wszystko wcześniej przemyśleć i wypróbować, by oszczędzić niepotrzebnego stresu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przydatne rady ;) choć nie planuje jeszcze ślubu to mam za sobą świadkowanie na ślubie siostry i byłam wtedy jej osobistą makijażystką więc pod ręką miałam całą kosmetyczkę by w razie potrzeby móc coś poprawić

    OdpowiedzUsuń
  14. rady jeszcze mnie nie dotyczą, ale w końcu się przydadzą ;)
    Co do trzymania nerw na wodzy czy nie sluchanie innych- rady nie tylko na ślub ;)
    Zdjęcia po prostu prze pię kne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie porady zawsze są przydatne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny wpis i super rady <3 Na pewno się przydadzą dla innych panien młodych :*

    Zapraszam Ciebie do siebie https://ispossiblee.blogspot.com/2020/07/lawendowe-love.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Tematyka świetna. Rady cenne dla wielu przyszłych panien młodych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. na maksa się zgadzam ze wszystkimi tymi punktami :D a njabardziej z pytaniem się o opinię i nie przejmowaniem się ;D ja zrbiłam na maksa po sowjemu i była klasa !

    OdpowiedzUsuń
  19. Dokładnie, ślub to dzień dla Państwa Młodych, a nie dla gości;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektórzy tego nie rozumieją, niestety :p

      Usuń
  20. Mój już za trzy tygodnie i jak tylko o tym pomyślę to już boli mnie brzuszek :)♥

    OdpowiedzUsuń

Nie lubię kopiowanych komentarzy, więc jak masz wszędzie to samo wstawiać - lepiej nie pisz :)
Każdy może zostawić komentarz - nie tylko osoby posiadający bloga!:)
DZIĘKUJE ZA KAŻDY KOMENTARZ I OBSERWACJE - staram się odwdzięczać! :)

Diana

INSTAGRAM