We did it! ... nasz ślub!


Kochani,

15 sierpnia 2019 roku, wyszłam za mąż - za najcudowniejszego mężczyznę na świecie! Mojego przyjaciela, z którym spędziłam sześć cudownych lat jako dziewczyna, później narzeczona.

To dzięki niemu tutaj jestem, wiecie?
4 lata temu, założyłam bloga który nazywał się "twoimioczami.blogspot.com" - to właśnie, jego oczami spoglądałam na otaczający świat. Nauczył mnie co to znaczy żyć, dobrze żyć.



Opowiem Wam troszkę....


Nigdy nie byłam fanką wielkich, polskich wesel. Zawsze marzyło mi się skromne, piękne wesele. W którym ludzie poczują się sielsko, bez krempacji, zbędnych poważnych min.

Drewniany kościół, zabytkowe miejsce, piękna słoneczna pogoda, święto Matki Boskiej Zielnej, dużo drewna, kwiatów, wianek, bukiet żyjący swoim życiem. Bez spięcia, bez ą,ę.

Nasz Dzień był taki, jaki sobie wymarzyliśmy.



CEREMONIA ŚLUBNA


Nasz ślub odbył się w Muzeum Wsi Kieleckiej - Skansenie położonym nieopodal miasta Kielce. Aby zrobić tak ślub, nie było wcale tak łatwo. Jednak my lubimy adrenalinę, zdecydowaliśmy się i to zrobiliśmy! Kosztowało nas to wiele nerwów, emocji, pozwoleń - jednak suma summarum, udało się.
Zawsze chciałam mieć coś innego, coś takiego "swojego, nietypowego". 

Przede wszystkim należy mieć zgodę trzech księży: ze swojej parafii, parafii męża, oraz parafii która duchowo czuwa nad kościołem w skansenie. Gdy już to mamy, wynajmujemy miejsce, kościół, płacimy za każdą osobę która wejdzie na teren muzeum i... odbywa się ślub! :)
Jest wiele zasad, które należy respektować. Między innymi : nie mogliśmy strzelać sztucznymi kwiatami, ponieważ chodzą nieopodal zwierzęta. Nie wolno używać szklanych wazonów a goście wchodzą tylko z listy, która jest w rękach ochroniarzy.

258- letni kościół sprawił, że emocje sięgały zenitu. 

















Przyjęcie weselne,


Nasze wesele odbyło się tuż obok skansenu. Wystarczyło kilka kroków aby znaleźć się na sali.

Większość dodatków, dekoracji, robiłam sama z moją świadkową, mężem, mamą oraz teściowa.

Na stołach królowała gipsówka, błękitna ostróżka oraz biała róża na drewnianym krążku w butelkach. Serwety przewiązane były sznurkiem jutowym wraz z winietką oraz kawałkiem bluszczu.

Wiejski stół, stół z alkoholami, sushi - królował. Było mocno i pysznie!

W skrzynkach umieściliśmy whiskey, nalewki wina, oraz piwa. Chyba najbardziej - słój z mojito zrobił furorę!

Krem z buraka stworzył niestandardowy klimat. No jak to, wesele bez rosołu? -  a jednak! :)











Zabawa,

Pierwszy taniec - uczyliśmy się sami, praktycznie 2 tygodnie przed weselem a ja i tak - pomyliłam się! Na szczęście, my o tym wiemy- inni nie :) No dobra, powiedzieliśmy im później!

Zorganizowaliśmy trzy zabawy dla gości:
-Taniec z Gwiazdami, gdzie mężczyźni byli przebrani w maski
- Jaka to Melodia, niestety - my kobiety przegrałyśmy
- Test Małżeński - aby goście więcej się o nas dowiedzieli i zobaczyli, czy jesteśmy zgodni.

Imprezę poprowadził DJ & Wodzirej, Albert Szewczyk oraz Paweł Salamon - chłopaki stworzyli taki klimat, że aż byliśmy w szoku! Zabawy, tańce, muzyka - wszystko było tak zaplanowane, rozpracowane - jak pragneliśmy aby było.

...a o tym że było świetnie, świadczy to - że przed 6 rano zeszliśmy z parkietu! Bus czekał na gości prawie godzinę, a mój mąż przed północą zgubił obrączkę :D  :)

Zdjęcia wykonał nasz kochany, zwariowany fotograf Łukasz Salamon  - który mnie udusi, za to że tak poprzerabiałam te zdjęcia! :D


















Dodatki...

O mój makijaż zadbała: Kolorowa Szminka.
O fryzurę: Salon Fryzjerski Nina
O suknię ślubną: Agnieszka Derlecka

A Andrzej - sam o siebie zadbał! :)












Jednak tego cudownego dnia, nie byłoby bez nich - RODZICE. To im jesteśmy ogromnie wdzięczni, że dali nam wolną rękę, pozwolili organizować tak jak chcemy, nie zważając na nic.

Strasznie ich kochamy i dziękujemy!




To namiastka tego, co się działo. Chciałam w krótkich zdaniach opowiedzieć i ukazać najpiękniejsze momenty naszego cudownego dnia.

Dziś, mijają prawie dwa miesiące odkąd jesteśmy małżeństwem. Codziennie rano rozczulam się nad widokiem mojego męża obok... Czy może być piękniej?



Tutaj, możecie obejrzeć nasz trailer ślubny który wykonało Studio Golebiowski - dziękujemy!:)

Trailer ślubny


2 komentarze:

  1. OMG ale pięknie wyglądaliście , no i niesamowita ceremonia tak jak i wesele!!
    xoxo
    http://ysiakova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne zdjęcia, z pewnością macie piękne wspomnienia :) Życzę wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń

Nie lubię kopiowanych komentarzy, więc jak masz wszędzie to samo wstawiać - lepiej nie pisz :)
Każdy może zostawić komentarz - nie tylko osoby posiadający bloga!:)
DZIĘKUJE ZA KAŻDY KOMENTARZ I OBSERWACJE - staram się odwdzięczać! :)

Diana