2019 - wiem, że będziesz najlepszy!




Nadszedł czas aby powoli pożegnać ten rok.

Rok, który obfitował w wiele cudownych, przyjemnych momentów, ale zarówno w wiele łez czy też smutku. Kiedy przeanalizowałam sobie całe dwanaście miesięcy, mogę stwierdzić iż kwalifikuję go do dobrze przeżytego roku!

Nowy rok, kojarzy się z zupełnie czystą kartką. Z czymś nowym, lepszym. Czymś, co dziś planujemy a gdy nadejdzie - zaczniemy realizować.


Osobiście ogromnie się cieszę, że wreszcie nadchodzi coś nowego. Nieskazitelny rok, który wiem - że będzie najlepszy! Obfituje on w jedną z najważniejszych decyzji w moim życiu, a mianowicie... zostanie żoną!

Tak, tak, tak! To właśnie w sierpniu, wychodzę za mąż, za najfajniejszego mężczyznę na świecie! Dlatego tak bardzo się cieszę, że ten rok już się kończy a nadchodzi... NASZ ROK. Dlatego nikomu, nie dam go spieprzyć!

Mówi się, że kiedy spotkasz tę właściwą osobę, to po prostu to wiesz. To szalone, ale… będziesz po prostu to wiedzieć”

I to prawda.
Od 2013 roku wiedziałam, że Andrzej będzie tym jedynym. Przyjacielem, narzeczonym, mężem, ojcem naszych dzieci oraz moim drogowskazem, który mnie kieruje - gdy zbłądzę.

Tak się ogromnie cieszę, że jestem szczęśliwa. 
Mam wszystko co najważniejsze.

Wiele się nauczyłam, wiele dostrzegłam, doceniłam, odtrąciłam. Ten rok pokazał mi i nauczył podejmować dobre decyzje, a także...

Ten rok,

  • nauczył mnie mówić "nie", gdy wypadało powiedzieć "tak",
  • pokazał, że mimo iż "bliscy" podkładają kłody pod nogi, to "dalecy" wyciągają rękę
  • nauczył mnie, jak zadbać o swój wewnętrzny spokój
  • nauczył mnie doceniać chwile z bliskimi, ponieważ śmierć może przyjść "od tak"
  • nauczył ufać, przede wszystkim samej sobie
  • dał mi to, a raczej "zapracowałam" na to, że mogę pozwolić sobie na wiele materialnych rzeczy
  • pokazał, że ograniczenia są w mojej głowie - serio, nigdy bym nie przypuszczała, jak wiele można wypracować samemu
  • a najważniejsze jest to, że ten rok.... po raz kolejny był spędzony z najważniejszymi osobami, czyli rodziną i Andrzejem. Za co jestem ogromnie wdzięczna!

To tylko namiastka. Jednak najważniejsze to zdawać sobie sprawę i docenić, to co się ma i pamiętać, iż tylko od nas zależy, gdzie postawimy sobie górną granicę. 

Ludzie nie potrafią pisać/mówić o szczęściu, o tym że potrafią, o tym że realizują cele, o sukcesach. O wszystkich dobrych rzeczach (częściej wybierają tą drugą stronę). Ja się nauczyłam, a czy Ty to zrobisz? Jeżeli dzisiaj rano obudziłeś się bardziej zdrowy niż chory, jesteś większym szczęśliwcem niż milion ludzi, którym nie da się dożyć końca tego tygodnia. Jeżeli w Twojej lodówce jest jedzenie, masz w co się ubrać, gdzie mieszkać i spać, jesteś bogatszy niż 75% ludzi na świecie. Jeżeli masz pieniądze w banku lub portfelu, należysz do 8 procent najbogatszych ludzi na świecie. Jeżeli chodzisz z podniesioną głową, masz uśmiech na twarzy i jesteś naprawdę wdzięczny za wszystko, co posiadasz, jesteś szczęśliwcem, ponieważ większość ludzi tego nie robi, mimo że by mogła.


A wy, zaliczacie 2018 do udanych?