Cześć, z tej strony...

Diana Głuch

W krótkich zdaniach piszę o... życiu, z... uśmiechem na twarzy!

poniedziałek, 5 lutego 2018

Festiwal Smaku w Kielcach - IV edycja!


Witajcie kochani! W moim mieście, czyli Kielcach startuje dziś Festiwal Smaku! Czy słyszeliście o nim już kiedyś? Mam nadzieję że tak, bo to już czwarta edycja!

Od dziś do piątku, będziecie mogli skosztować dań w promocyjnych cenach. Przystawka + danie główne = 20 zł, deser + napój = 15 zł.  Jest to świetna okazja, aby wybrać się do renomowanych restauracji, których w tej edycji jest 24 oraz skosztować dań, które serwują.

Osobiście z festiwalem smaku, zaprzyjaźniłam się jakiś czas temu. Wspominałam o nim w lutym tutaj  gdzie skosztowałam dań z restauracji takiej jak: Backstage Restaurant&Bar oraz w sierpniu tutaj między innymi odwiedziłam: Kurt Scheller Bistro oraz Cremova. 

Tym razem, przychodzę do was z opinią już jako Ambasadorka festiwalu. Udało mi się odwiedzić w sobotę Restaurację Pod Złotą Różą, oraz w niedzielę Bohomass Lab.



 
RESTAURACJA POD ZŁOTĄ RÓŻĄ


Na przystawkę, została przygotowana roladka z indyka z szynką parmeńską i aromatycznym musem musztardowo - malinowym. Przyznam szczerzę, na samą myśl szynka parmeńska - moje oczy zabłyszczały. Uwielbiam ją i mogłabym smakować ciągle i...ciągle! Przystawka estetycznie przygotowana na wysokim poziomie. Roladki same w sobie były dość spore - spodziewałam się niewielkich, ponieważ festiwalowe dania jednak są w mniejszej postaci. Sosu musztardowo - malinowego nie jadłam jeszcze, więc to była dla mnie nowość która summa summarum okazała się bardzo dobra.

Dodatkowo zostało podane masełko raz bagietka, chlebek ciemny i jasny. 




Na danie główne została przygotowana delikatna wieprzowina sous vide w towarzystwie soczewicy i wiśni. Po pierwszym kęsie, dostrzegłam że wieprzowina jest soczysta i miękka. Przygotowując danie metodą sous vide uzyskujemy bardzo dobry stopień wypieczenia który jest równomiernie rozłożony na kawałku mięsa. Soczewica z wiśnią stworzyła razem bardzo dobry smak, który fajnie współgrał z wieprzowiną. Danie smakowało mi równie dobrze, jak przystawka.

Więcej o miejscu, które odwiedziłam możecie poczytać tutaj.





BOHOMAS LAB


Na przystawkę, w Bohomass Lab można skosztować muszle nowozelandzkie z woka, podane ze świeżą bagietką. Niestety więcej się o nich nie wypowiem, ponieważ.... nie zostały mi przygotowane ;) kwestia niedogadania się dwóch stron. Jednak nic się nie stało, wyglądają bardzo przyjemnie i na pewno od dziś do piątku będziecie mogli je skosztować.



Na danie główne otrzymałam saltimbocca w sosie kaparowym z karmelizowaną marchewką. Jeśli nie wiemy co to saltimbocca, to przychodzę do was ze ściągawką. Jest to potrawa przyrządzana z rozbitego płata cielęciny oraz szynki, który jest posypywany szałwią, a następnie zwijany w rulon i obsmażany z dodatkiem białego wina - zapewne w podobny sposób, powyższa została przygotowana. Danie samo w sobie dobre, dodatek karmelizowanej marchewki przyznam szczerzę - robi tutaj przysłowiową "robotę". Estetycznie podane na talerzu, za co spory plus!


Bohomass Lab - możecie zobaczyć i poczytać o nim tutaj.




Przyznam szczerze...



...że, wydarzenie cieszy się coraz większą popularnością z roku na roku. Ja osobiście, staram się tak gromadzić, planować czas aby mieć kilka godzin wolnego i wpaść do restauracji, których menu zobaczycie tutaj i spróbować nowości kulinarnych. Fajną sprawą jest to, że na takie dania - może pozwolić sobie większa część ludzi, ponieważ stosunkowo do ilości i jakości - nie jest drogie. Ja dzięki festiwalowi, który jest organizowany cyklicznie poznałam sporo nowych smaków. Przede mną na pewno jeszcze nie jedna restauracja, do której planuję zabrać mamę, przyjaciółkę i chłopaka!

Cieszę się że jesteś tutaj ze mną. Mam nadzieję, że przeczytałeś cały wpis i odniosłeś się do niego. Lubię, prowadzić z Tobą konwersację na dany temat. Pamiętaj, nie kopiuj i nie ściągaj moich tekstów - jestem sprytna, szybko się o tym dowiaduję, a czytelnicy - pomagają mi i donoszą. Także, nie psujmy dobrych relacji, jednak rozgość się tutaj i czerp informacji jak najwięcej :)

42 komentarze:

  1. Anonimowy5/2/18 11:11

    Właśnie o nim słyszałam i planuję się wybrać! a ze z Ostrowca sw. nie mam daleko to na pewno odwiedzę!!! Myślę nad Azurro i Bohomas Lab:)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Koniecznie daj znać jak było w miejscach które wybrałaś Olu:)

      Usuń
  2. Anonimowy5/2/18 11:20

    ALE SUPER!!!! uwielbiam takie cykliczne akcje:) grunt to ze wszystko smakowalo;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wonderful food, look so tasty! Nice post darling!

    Have a nice day! ♥
    Visit my blog, Malefica

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy6/2/18 14:26

    Dziś sie wybieram do Piwnicy:) ciekawią mnie smaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko a ja przed obiadem...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku ile pyszności mniam mniam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż żałuję, że nie mieszkam w Kielcach :(

    Pozdrawiam ♥
    One Masked Girl

    OdpowiedzUsuń
  8. No, no kochana fajnie, że miałaś okazję troszkę posmakować takich rarytasów! :)
    Super, że istnieje taki festiwal.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Takie też było 😉

      Usuń
    2. Tez mi sie spodobało,ten blog wogole mnie zaciekawil,bede tu stałym bywalcem.

      Usuń
  10. Wow, ale to wszystko apetycznie wygląda!

    www.wydru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o tym festiwalu. Twoje potrawy to totalnie nie moje smaki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią, są gusta i guściki:D

      Usuń
  12. Ale pyszności! Jadłabym wszystko :D
    Nigdy jeszcze nie byłam w Kielcach... Ale w końcu muszę to chyba zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jezuuu wszystko wygląda bardzo apetycznie 😍😍😍
    Serio- aż zgłodniałam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie brałam udziału w takim festiwalu, mam nadzieję że stanie się to popularne we wszystkich miastach :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. wow te dania wyglądają wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niektóre dania robią wizualne wrażenie !:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mieszkałam tam 6 lat i ani razu nie byłam na takim wydarzeniu ;p teraz żałuje :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale fajnie! Szkoda, że ja tak daleko! Cudne zdjęcia..

    OdpowiedzUsuń
  19. Jej jakie smakołyki :):) Świetna akcja:)
    Wspaniały blog,
    obserwuje i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Ajjj pozazdrościć takiego wypadu! Odnalazłabym się na takiej imkprezie... ;)

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
    www.spiked-soul.pl


    Elwira Charmuszko

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj, aż ślinka leci! Lubię takie wydarzenia, w Gdańsku swego czasu chodziłam na "Gdańsk za pół ceny", jedynym minusem są ciągnące się kolejki - raz musiałam zrezygnować z wizyty w ulubionej naleśnikarni, teraz już jej nie ma :(.

    OdpowiedzUsuń
  22. wszystko wygląda apetycznie i mimo, że zjadłam śniadanie, zrobiłam się głodna:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Same smakowitości :)!!!
    ... i moje rodzinne strony :)... pochodzę z Kielecczyzny :)!!!
    Pozdrawiam serdecznie :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. A może w następnym roku was odwiedzenia. :D Fajna sprawa taki festiwal. :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam okazję spróbować jedzenia w Garażu. Przyznam szczerze, że mimo niezdarnej obsługi przystawka i danie główne było bardzo dobre. Proponuje kolejny festiwal smaku w Kielcach spędzić w gronie rodzimych blogerów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam się wybrać na takie coś jednak czasu mi nie starczyło, może innym razem. :D

    OdpowiedzUsuń
  27. omg ale to wszystko wygląda pysznie

    OdpowiedzUsuń

Nie lubię kopiowanych komentarzy, więc jak masz wszędzie to samo wstawiać - lepiej nie pisz :)
Każdy może zostawić komentarz - nie tylko osoby posiadający bloga!:)
DZIĘKUJE ZA KAŻDY KOMENTARZ I OBSERWACJE - staram się odwdzięczać! :)

Diana

Obserwatorzy

@wkrotkichzdaniach.pl - zapraszam Cię na mój instagram

Zabraniam kopiowania i udostępniania zdjęć i tekstów!. Obsługiwane przez usługę Blogger.