wtorek, 25 kwietnia 2017

So pretty! - box marki Liferia




Przed świętami trafił do mnie Box od marki Liferia. Marcowe pudełko przypadło mi do gustu. Dlaczego? - o tym dowiecie się poniżej.




Oblężenie w świecie social mediów pudełeczkami od Liferia- dawało o sobie znać już długi czas. Z utęsknieniem czekałam na paczuszkę która trafi w moje ręce. Tuż przed świętami kurier zapukał do drzwi i wręczył mi różowe cudo, które polubiłam od pierwszego wejrzenia.
 

Jest to mój pierwszy w życiu Box. Nigdy wcześniej nie kupowałam, nie testowałam podobnych pudełeczek. Zawsze obawiałam się że trafię na kosmetyk który totalnie nie będzie dla mnie i tylko się zmarnuje. Jednak cieszę się, że nawiązałam współpracę z Liferią i mogę cieszyć się z tego co dostałam





Box przykuł mój wzrok swoim minimalizmem i elegancją. Po otworzeniu w środku kosmetyki były zapakowane w papier oraz różową wstążeczkę. Wraz z produktami, pojawiły się dwie urocze karteczki o informacjach które dotyczyły kosmetyków oraz Liferii.

W marcowej edycji znalazły się cztery kosmetyki do pielęgnacji oraz (przepiękna!) pęseta do brwi.





Balneo Kosmetyki - płyn micelarny

Ostatnio moja szafka w łazience została opróżniona odnośnie płynów micelarnych, dlatego bardzo się cieszę że taki produkt znalazł się w moim pudełeczku. O marce Balneo Kosmetyki wiele dobrego słyszałam, jednak nie miałam okazji ich jeszcze próbować. Produkt ma za zadanie nie tylko zmywać makijaż i oczyszczać skórę - za zadanie ma również odświeżyć, nawilżyć, łagodzić przebarwienia oraz tonizować skórę. Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny. Dobrze rozprowadza się po twarzy. Mogę rzec, że obietnice producenta sprawdziły się na mojej skórze.

250ml - 29 zł




The Vintage Cosmetics - pęseta

Pęseta swoim wyglądem od razu zwróciła moją uwagę. Jest urocza, prawda? Jednak muszę przyznać nie stosowałam jej i... chyba nie będę. Stosuję inne metody do depilacje brwi. Jednak czytając opinie u znajomych blogerek - podobno jest jedną z lepszych.

1 szt - 40zł






Apple&Bears - luksusowy żel pod prysznic

Mała wielkość, mała ilość jednak... bardzo fajny! Produkt bez parabenów (z czego jak wiecie, bardzo się cieszę!) Ma dość wyraźny grejpfrutowy zapach. Słabo się pieni, jednak suma summarum - jest w porządku.
50ml - 21 zł






Naturalis - tonik wiesiołkowy

Z powyższą marką spotykam się również po raz pierwszy. Fajną sprawą jest to - że to produkt Polski. Ma dość mocny zapach. Przyznam szczerze, że tonik - jak tonik. Nie widzę w nim jakiejś sporej różnicy od pozostałych które stosowałam.

200ml - 15zł





 Ahava - krem nawilżający

Ciekawy, mały produkt który można zawsze wziąć na wyjazd, w podręczną torebkę. Przyjemny zapach, dobrze rozprowadza się na twarzy oraz szybko się wchłania. Nie mam do niego zastrzeżeń. Chyba się polubiliśmy!

15ml - 40zł



Reasumując, z zawartości pudełka jestem zadowolona. Każdy produkt (pomijając pęsetę) przydał mi się w czasie pielęgnacji. Z przyjemnością oglądałam produkty, sprawdzałam składy - to co obiecuje producent i testowałam. Wydaje mi się że to fajna alternatywa jako np. prezent dla kogoś czy też dla samej siebie.
Wartość produktów jest o wiele większa niż całość box'u. Jego cena to 59zł (wraz z przesyłką) - a jak widzicie, sam jeden produkt np. kosztuje 40.
Ciekawa alternatywa dla osób, które lubią testować, poznawać nowości - którzy nie są wierni tylko jednym produktom.





Czytaj więcej >

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia