poniedziałki w krótkich zdaniach

Poniedziałki w krótkich zdaniach: Przepisy & Nowości & Niepłodność & Jak przetrwać odległość?

12:25 Diana 43 Comments


Kolejny poniedziałek w krótkich zdaniach. Cóż, nie systematyczny bo od poprzedniego dzieli nas ponad miesiąc, no ale zawsze to coś!
Z czym dziś przychodzę? Głownie z przepisami, jakie ostatnio królują na moim stole. Kilka nowości, informacji, oraz.. jak przetrwać odległość?






Ostatnio miałam okazje uczestniczyć w świetnej akcji "blogerzy & niepłodność" o której możecie poczytać na blogu Dagmary 
Ja mogłam wypowiedzieć się w kwestii "do adopcji idą dzieci tylko alkoholików i przestępców"
Cała akcja zyskała wielki odbiór (o to właśnie chodziło) wiele blogerów świetnie przedstawiło swoje tematy. 
Na koniec, miłym zaskoczeniem było pojawienie się w gazecie "Chcemy być rodzicami"





Być kobietą, być kobietą...
Wyjść na zakupy wrócić z pustym portfelem! Wiecie co? jeszcze nigdy tak nie miałam! Także miesiac pazdziernik zaczął się intensywnie w przygotowaniu do jesieni! Oczywiście nie obyło się od sweterków, bluzeczek, botków, kombinezonów, torebek ale... szpilki również musiały byc!



Jak przetrwać odległość?
W ogóle jest jakikolwiek sens? Przecież związki się tak szybko rozpadają, burzą, przez jaką kolwiek rozłąkę.
Guzik prawda.
Nie mój.
Od dwóch miesięcy nie ma przy mnie mojej drugiej połówki, mojej bratniej duszy, mojej najbliższej osoby bez której można by rzec - rozpadam się.
Prawde mówiąc, pierwsza nasza taka długa rozłąka - która w rezultacie nas buduje nie burzy. Na prawdę! W życiu nie pomyślałabym tak, a jednak. Mimo dzielących nas ~1000 km ja i tak wiem że jest blisko, był i będzie. Zdarzają się "liche" momenty, w których potrafie się zaciąć, oderwać od rzeczywistości i myśleć o nim, chwilach spędzonych razem, błahych rzeczach. Ale to tylko utwierdza mnie w przekonaniu jak za nim tęsknie, ja go kocham. No ale do rzeczy: jak przetrwać?
Dla mnie przez pierwszy miesiąc była praca, praktycznie dzień w dzień po 10/h. Nie miałam czasu na rozmyślanie, snucie się bezczynnie. Dzięki temu pierwszy miesiąc, a nawet ponad wytrwałam bez wielkich rozczuleń. Kolejny miesiąc, uczelnia, wyjazdy, wolny czas, wyjścia ze znajomymi. Fakt, wiecej wolnego czasu, ale jakos dawałam i daję radę. Został nam niecały miesiąc aż się zobaczymy. Bliżej niż dalej, nie odliczam. Po prostu czekam, aż go zobaczę!
W końcu, trzeba budować naszą przyszłość :)





Od dłuższego czasu, próbuję robić kremy na 83219 sposobów. Kremy są po prostu ze wszystkiego,  na niczym się nie wzoruje, sama wymyślam przepisy. Domownicy mają już dość - ja nie.




Krem brokułowy z ptysiami (ten na dole)

4x ziemniak
1x duży brokuł 
1x serek topiony
1x cebula
3x ząbki czosnku
1x kostka rosołowa
przyprawy
ptysie (kuleczki zamiast grzanek)
śmietana
pietruszka 

Przepis:
Ziemniaki i brokuł ugotować na kostce rosołowej, cebule wraz z czosnkiem zeszklić na patelni - później dodać do ugotowanych ziemniaków i brokuła, dodać serek topiony. Zblendować, dodać przypraw i.. gotowe :)


Krem pieczarkowy z ptysiami. ( u góry)

4x ziemniak
10x pieczarka
1x cebula
3x główki czosnku
1x kostka rosołowa
przyprawy
ptysie

Przepis:
Ziemniaki gotujemy na kostce rosołówej. Pieczarki dusimy wraz z cebulą i czosnkiem. Zblendować, dodać przypraw, posypać ptysiami i... gotowe :)

Więcej, różnych kremów, znajduje się na moim instagramie: w krótkich zdaniach - klik




Nie obyłoby się bez Drinka "Żujito" troche odskoczni od Moijto!

Wódka żubrówka bison grass (ta z trawą), sprite, woda, lód, cytryna = pyszności na weekendowy wieczór!

PS. Nie polecam mieszać z powyższym kremem!
Pozdrawiam!



43 komentarze:

  1. z jednej strony zazdroszczę powrotu z pustym portfelem :D ja ostatnio nie mogę sobie nic znaleźć :( chyba będę chodzić w letnich sukienkach cały rok haha :D
    muszę spróbować tego pieczarkowego kremu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci że ja ostatnio przeglądałam szafe i same letnie rzeczy! wiec tez mam problem :D

      Usuń
  2. Uważam, że związki na odległość zależą od charakteru i od długości czasu kiedy ta odległość ma trwać. Związki które są cały czas na odległość czesto szybko się kończą - ludzie uważają, że dadzą rade a potem okazuje się że zaczyna im brakować drugiej połówki. Jeśli w trakcie związku okazuje się, że ta osoba musi wyjechać na np 3 msc to ma to szanse przetrwać bo jest ta myśl, że wróci.

    Pozdrawiam, Olivia
    http://dalilahome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas - o to chodzi. Na szczęście nasza pierwsza taka długa rozłąka. I spokój, na jakiś czas :)

      Usuń
  3. Piękne buty! Uwielbiam patrzeć na buty na obcasie, ale kiedy mam je założyć - przeżywam katusze.
    Ja też miałam mały "test" związku na odległość - mój ukochany był niedawno przez dwa miesiące w innym kraju i chociaż było ciężko, to po jego powrocie poczułam, że ta rozłąka nas umocniła i teraz jest o wiele lepiej niż przed jego wyjazdem, więc może taka rozłąka od czasu do czasu to dobry sposób by zobaczyć, jak bardzo nie umiemy bez siebie żyć.

    blondynkaczuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudownie! Mam nadzieję że tak u mnie też będzie, już czuje powolutku że jest :) Może i potrzebne są takie rozłąki?

      Usuń
  4. Ciekawe tematy w krótkich zdaniach, dosadnie i z sensem :). Ja uwielbiam kremy :D a szczególnie z brokułów i serka. Pozdrawiam! /~Claydi
    Nasz blog :) -> KLIK

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie napisane :)Super zupa krem na pewno wyprouje ;*
    Obserwuję i zapraszam do mnie :)
    onlymomcanjudge.blogspot.com
    :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjemnie się czytało ten post :) Ciekawie piszesz i potrafisz przyciągnąć czytelnika ;) Związek na odległość ma sens i kilometry niekiedy wcale nie dzielą a bardziej łączą ! O ironio ! Mojego chłopaka przypadkiem (bo w cale nie szukałam) poznałam przez internet a teraz mieszkamy razem i żyjemy ze sobą. Za parę miesięcy czeka nas dłuższa rozłąka odkąd zamieszkaliśmy ze sobą, której się trochę boję, ale czas szybko leci.
    Zapraszam do siebie: http://bylasobiepanda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło słyszeć takie słowa :)
      Zleci, zleci!

      Usuń
  7. Super blog! Obserwuję! Ja jestem z moim chlopakiem prawie 2 lata, w nastepnym roku wyjezdza na studia a ja bede w 3 klasie Liceum.. nie wiem jak przezyje..
    U mnie nowy post o pomadce Kylie! zapraszam :)
    http://ascardisis.blogspot.com/2016/10/kylie-lip-kit.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się wydaje, że na poczatku jest najtrudniej i wtedy najlepiej dobrze zorganizować sobie czas. Super przepisy ;D Bardzo ładny blog, obserwuję ;)
    Pozdrawiam ♥ #Smile
    Nasz blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć kochana:* byłam w związku na odległość raz i nie przetrwał, ale to tylko dlatego, że ja nie kochałam zbyt mocno. To nie była ta miłość i musiała się rozpaść. Czy byłaby to miłość na odległość czy bez odległości i tak by sie nie sprawdzila. A Tobie życze wytrwalosci bo potrafie sobie wyobrazić jak to wielkie wyzwanie! Szczescia kochana:) Ja takze zmienilam juz swoja garderobę na jesienną, szczegolnie jestem zadowolona z kurtki ktorą kupilam niedawno.
    Pozdrawiam!!!:)<333
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to wiedzieć jaki był powód.
      Dziękuję Ci bardzo! Buziaki kochana :)

      Usuń
  10. Ja także uwielbiam kremy i też nigdy mi się nie znudzą. Są pyszne i pożywne :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe przepisy, uwielbiam zupy kremy. Prawdziwa miłość przetrwa wszystko także miesiąc szybko minie się zobaczycie. Ja musiałam czekać na swojego chłopaka jak byłam na Erasmusie i nasz związek przetrwał i mamy się dobrze ;) Pozdrawiam ciepło i dodaję do obserwujących :*
    http://xgetflowx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam wszystkie zupy krem :) z czosnkiem jest mega pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jakoś nie przepadam za kremami :) Ale te szpili szare piękne ;)
    Obserwuję!
    http://marta-kom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale ty śliczne zdjęcia robisz! A szpilki bomba. :D
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję! :) Zasługa światła, stolika z Ikei, samsunga grand prime :D

      Usuń
  15. Wczoraj moja współlokatorka zapytała, czy byłabym w stanie żyć w związku na odległość. Tak się składa, że przez jakiś czas tak właśnie żyłam. Ale jak?, pytała wielce zdziwiona, chociaż cały ten związek dział się i rozpadał na jej oczach. Cóż, da się. Tylko to już kwestia nastawienia, wzajemnego zaufania i chęci na prowadzenie tej naszej wspólnej historii do czegoś dobrego. Mamy super możliwości, świat jest tak rozwinięty, że bariera odległości praktycznie upada. Problem tylko w tym, że jego nie ma obok, a czasami bardzo, bardzo chciałoby się, żeby był. Jednak wszystko człowiek jest w stanie przetrwać, takie spotkania po dłuższym czasie dają jeszcze więcej szczęścia. Chociaż nie mówię tego na przykładzie tamtego, stosunkowo bardzo odległego związku, ale mojego obecnego. Tamten skończył się, zanim się zaczął, bo jemu się nie chciało. Ten, mimo 40 km, które nas dzielą potrafi namieszać, ale spotkania po dwóch tygodniach tak cieszą, że to aż dziwne. Będziesz się cieszyła z jego powrotu, to ci mogę obiecać.
    Mój portfel nieźle został przetrzepany w tym miesiącu, oczywiście problem stanowiły promocje w Rossmanie. Pozdrawiam samą siebie, eh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nic nie upolowałam w Rossmanie, aż dziwne ale to prawda.
      Wiele prawdy w Twoich słowach kochana!

      Usuń
  16. WOW świetny post , chętnie wykorzystam przepis :D

    https://letterdeceased.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy temat spotkania, myślałam że o takich poważnych sprawach się nie rozmawia
    współczuję też rozłąki ja pewnie bym świrowała, ale wierzę, że dasz radę! :)

    Zapraszam!
    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  18. Zupę bym zjadła :)
    patsonblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Szpilki cudne, zakochałam się w nich!
    Co do rozłąki, to musi być cholernie trudne, nie zazdroszczę, ale jak sama mówisz - już bliżej, niż dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tyle tutaj informacji, ze tak naprawde nie wiem który akapit postu mam skomentować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w końcu seria poniedziałków w krótkich zdaniach :D

      Usuń
  21. Jestem w związku na odległość już 3 lata. Co prawda widujemy praktycznie w każdy weekend, ale moja cierpliwość już się kończy. Pora na decyzję, ja porzucam swoje miasto, czy On swoje...
    Ale da się, odległość nie zabija.. odległość uczy zaufania, uczy korzystania z każdej chwili, wyciskania do ostatniej kropli. Odległość boli, ale jeśli uczycie jest poważne to nic go nie zniszczy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne buty ;) Ja sobie nie wyobrażam związku na odległość, chociaż też nie twierdzę, że gdyby nadeszła taka sytuacja, że na jakiś czas z moim facetem musielibyśmy zamieszkać z dala od siebie, to z automatu bym zrezygnowała. Jednak nie wierzę w związki, które od początku dzieli odległość, a spotkania nie są często możliwe. Ale jednocześnie podziwiam tych, którym się takie życie w ciągłej rozłące udaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sobie nie wyobrażam! Te 3 miesiące jeszcze bardziej mnie utwierdzaja w przekonaniu. Ale już niedługo, i codziennie razem bedziemy 😊
      Pozdrawiam!

      Usuń
  23. Uważam że jeśli chodzi o związki na odległość to wiele zależy od osób i sytuacji w której się znajdujemy. Nie sądzę by związek na odległość na stałe był zbytnio trwałym, jednakże nie uważam też by nie miał on wogole szans. Wiele mam wokół siebie takich związków, które przetrwały mimo odlwglosci:) Związek mojej znajomej przetrwal cale 3 lata mimo dzielących ich kilometrów i z tego co mi wiadomo po liceum trwa dalej (a teraz leci 2gi rok studiow :) Także nic nie jest nie możliwe :) Jednak związek, w którym nie mamy pewnosci czy kiedykolwiek ten kilometrów dystans się skróci mam wrażenie nie trwa zbyt długo. Jednak to tylko moje drobne obserwacje :) Ci do szpilek są swietne :) A przepisy ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ma! naprawdę ma! moja kumpela przez pół roku była ze swoją połówką w Hiszpanii, latali do siebie 2 lata, a od tego roku mieszkają razem

    OdpowiedzUsuń

Nie lubię kopiowanych komentarzy, więc jak masz wszędzie to samo wstawiać - lepiej nie pisz :)
Każdy może zostawić komentarz - nie tylko osoby posiadający bloga!:)
DZIĘKUJE ZA KAŻDY KOMENTARZ I OBSERWACJE - staram się odwdzięczać! :)

Diana